UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Panie "leśby", zdjęcia robiliśmy, to prawda, bo mamy obowiązek dokumentowania zdarzeń. A dwóch strażaków zeszło kilka metrów pod ziemię, dogaszali pożar, wyciągnęli zwłoki jednego z pracowników i uszczelnianli uszkodzony rurociąg. I mogę Cię zapewnić, że w życiu nie wszedłbyś w tą dymiącą studzienkę mając świadomość, że w każdej chwili to wszystko mogło się rozpalić lub eksplodować. I żaden z nich nie myślał wtedy czy wyjdzie z powrotem. Wykonywali swój zawód nie bacząc na zagrożenie.

Strażak

Anuluj