UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie no mówię jak jest. Kto przeciętny ma skuter wodny, jak to trzeba i skuter, i lawetę, i auto. A na jeziorach tylko skargi, że latają tym czymś lansiarze i hałasują. Druga sprawa to kolosalne kwoty za wypożyczenie tego dziadostwa, albo trochę mniejsze za przejazd na plecach młodego, wysportowanego cwaniaczka. Flyboardy to z kolei popularna atrakcja w ubogich krajach wakacyjnych destynacji, gdzie pan o innej karnacji podłącza do tego badziewia i daje się pobawić parę minut za kupkę dolarów.
niby_fajnie_ale_tylko_troche