UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Oto i on - polityczny Herkules, Leonidas z Żuław, 1-osobowa armia: senator Jerzy Wcisła! Klękajcie Elblążanie, bo oto człowiek, który przez blisko 10 lat, niczym mityczny heros, dźwigał na własnych barkach losy całego regionu. Podczas gdy wokół cynicy szeptali bez dusz, że „nie warto umierać za Elbląg”, nasz niezłomny Senator, niczym Rejtan, rzucał się na sejmowe korytarze, by wyszarpać ten 1,jedyny, dziejowy zapis. Co tam ostateczna decyzja i podpis Prezydenta RP - Karola Nawrockiego. Dla każdego trzeźwo patrzącego wyborcy jest jasne, że to tylko skromny epilog do 10-letniej, samotnej szarży senatora Wcisły. Prawdziwym i jedynym ojcem tego sukcesu jest przecież On. Przedstawione 8 filarów chwały to przecież wizja godna XXI wieku. A gdyby ta heroiczna walka potrwała nie 10,a np.15 lat - Elbląg prawdopodobnie anektowałby Trójmiasto, a elbląski port, stałby się nowym centrum światowego handlu oceanicznego. Czapki z głów przed tym tytanem skuteczności, który w pojedynkę naprawił „błąd z 1999 roku” i własnoręcznie wprowadził miasto do raju metropolitalnego.
szwed.edmund@gmail.com