UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Od kwietnia trwa przebudowa torowiska, a wraz z nią zmieniona organizacja ruchu tramwajowego. Przed rozpoczęciem prac miałam bezpośrednie połączenie z Placu Grunwaldzkiego do Browarnej. Obecnie na Browarną kursuje zaledwie jeden tramwaj na godzinę, a dodatkowo muszę przesiadać się na Światowidzie. Co więcej, przesiadka nie zawsze jest skoordynowana - tramwaj linii 3 raz czeka na pasażerów, a innym razem odjeżdża, zanim zdążą się przesiąść. Podobnie wygląda sytuacja w drodze powrotnej. Czasem uda się zdążyć na przesiadkę, a czasem nie, w zależności od punktualności kursów. Również częstotliwość kursowania tramwajów pozostawia wiele do życzenia. Kupuję bilet miesięczny za 80 zł (ze zniżką wElblągu), jednak jego cena nie uległa zmianie, mimo że codzienne dojazdy do pracy i z powrotem stały się znacznie bardziej uciążliwe i czasochłonne. Czy sytuacja komunikacyjna ma szansę się poprawić? Radni publikują posty o walce z wykluczeniem komunikacyjnym i planach tworzenia nowych przystanków. Tylko jaki będzie z tego pożytek, jeśli autobusy i tramwaje nadal będą kursować co 30 minut, a niektóre nawet co godzinę? Jak na miasto liczące ponad 100 tysięcy mieszkańców oraz obecne ceny biletów, taki poziom komunikacji miejskiej jest po prostu trudny do zaakceptowania. Ten artykuł strasznie mnie zasmucił!