UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To smutny paradoks, że bezgraniczna empatia może skutkować okrutną śmiercią zadaną we własnym mieszkaniu, zadana z rąk bestialskiego mordercy któremu obie kobiety (matka i córka) dały wszelką pomoc i dach nad głową. Człowiek ten po odbyciu 25 lat wiezienia twierdzi, że jest zresocjalizowany i ubiega się o zwolnienie z dalszego wykonywania wyroku. I tu powstaje poważny dylemat, co dalej ?