UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
@Nie tędy droga - Wiesz czego się najbardziej teraz boję? Przedwyborczej, socjalno-etatystycznej licytacji partyjnej w 2027 roku, o to kto obieca (i niestety zrealizuje) kolejne transfery pieniędzy, kierowane do grup krytycznych dla zdobycia lub utrzymania władzy. Skąd będą pochodziły te pieniądze, przy deficycie budżetowym wynoszącym obecnie 240 mld zł (w 2021 było 45,tak dla porównania)? Z emisji obligacji, emitowanych za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego i Państwowego Funduszu Rozwoju, rozliczanych w dolarach i euro (bo w złotówkach już się nie opłaca), z terminem wykupu wynoszącym 30 lat. Dzieci, które będą musiały za 30 lat spłacać to rozdawnictwo na kredyt, nie urodziły się i nie urodzą w przyszłości. Jaki będzie efekt? Faktyczny poważny regres i rozpad systemu finansów publicznych, a w związku z tym całego państwa. Na wykładach z ekonomii mi mówili: cieszcie się, że politycy nie realizują większości swoich obietnic, bo byśmy zbankrutowali. No to teraz realizują i bankrutujemy. Gratuluję Polakom bardzo, ale to bardzo serdecznie!
Łajba tonie