UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Byłem w straży papieskiej. Na lotnisku musieliśmy być od 6 rano a już byli wierni którzy przyjechali w nocy. Ludzi masa, Po uroczystościach tłum przez kilka godzin opuszczał lotnisko bo ta część miasta nie była skomunikowana a od Placu Słowiańskiego autobusy i tramwaje nabite jak sardynki bo komunikacja nie przygotowana i o dziwo jakiś kanar sprawdzał bilety. Do dziś mam na pamiątkę furażerkę, opaskę i identyfikator. Jedno z najważniejszych wydarzeń Ebląga w jego historii.