UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ciekawe, ile osób tak FAKTYCZNIE potrzebuje samochodu bezpośrednio pod domem, a ile po prostu z wygody sobie go tam stawia (i to niejeden). W ogóle w Polsce samochód jest bożkiem, a miejsce parkingowe - fetyszem. Nie ma już podwórek, przydomowych zieleńców, bo wszędzie są parkowiska, rozlewające się na chodniki i nieliczne trawniki. Wychodzi na to, że nie umiemy uczyć się na błędach krajów, które dawno pod tym względem zmądrzały (Holandia-Niderlandy, kraje skandynawskie).