UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Dopóki nie można było wjeżdżać na przejście rowerem, prawie nie było potrąceń rowerzystów na przejściach. Przy wprowadzaniu coraz doskonalszych przepisów o ruchu drogowym takich wypadków będzie coraz więcej. Teraz kierowca zawsze musi się zatrzymywać i mieć oczy dookoła głowy czy mu kto nie wjedzie i nie wbiegnie. Piesi i rowerzyści są jak święte krowy, wchodzą i wjeżdżają w ciemno w kapturach, słuchawkach, na rowerach, ubrani na czarno, myślą że są zawsze zauważeni nawet przy złych warunkach atmosferycznych. Ja jako pieszy nigdy nie wbiegam i nie wjeżdżam pod koła, pomimo że mi prawo zezwala. Ci potrącani rowerzyści nigdy nie byli chyba kierowcami dlatego nie mają wyobraźni.