UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Podczas, gdy mieszkańcy karmili się nadzieją na porozumienie, spotkanie służyło jedynie oswojeniu ich z faktem, że decyzje zapadają gdzie indziej, a dialog, jest tylko fasadą dla gotowych już planów i kiedy słońce staje się towarem luksusowym - pojawia się Prometeusz w centrum tej tragifarsy - postać pana Grzegorza - mieszkańca sąsiednich budynków i, co dodaje sprawie pikanterii, byłego prezydenta miasta. To swoisty „Szekspirowski bohater”, który z goryczą, ale i niezwykłą godnością, przyjmuje rolę rzecznika interesów ludu. Jako człowiek znający mechanizmy władzy od środka, nie łudzi się co do intencji władz, a mimo to staje do walki o „ostatni foton światła dziennego”. Jego postawa to dramatyczny manifest mieszkańca, który walczy już nie o luksusy, a odrobinę słońca w swoim mieszkaniu.

Edmund Szwed

Anuluj