UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Z wielu pieców jadlo się chleb, bo od lat przygladam sie swiatu. Czasem rano zabolal leb i mówili zmiana klimatu. Czasem trafil sie wielki raut, albo feta proletariatu. Czasem podróz w najlepszym z aut, częściej szare drogi powiatu. Ale to już było znikło gdzieś za nami. Choć w papierach lat przybyło to naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami.... ( Nic nowego na starówce i w Elblągu)