UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Kiedyś żona opowiadała, że w szkole podstawowej miała kolegę ornitologa. Jak byli z paczką znajomych na poligonie albo w lesie on zawsze potrafił wypatrzeć dziesiątki ptaków. Kiedyś zaprosił znajomych do domu, a jego pokoju w szafie mieszkała sowa, która dochodziła do siebie po jakiejś kontuzji. Ten kolega to teraz znany i szanowany na świecie ornitolog o którym pewnie będzie sporo w tych materiałach.....
wieśniak