UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
A ja mam pytanie z innej beczki. Jak wiadomo, ilość samochodów wzrosła nieprawdopodobnie. Wraz z nimi drastycznie ostry stał się problem miejsc do parkowania. Zarówno w miejscach zamieszkania, jak i gdziekolwiek w mieście, gdzie mamy coś załatwić. Dlaczego władze, niezależnie od barwy politycznej, pozwalają i finansują z naszych podatków likwidacje miejsc parkingowych w najbardziej potrzebnych miejscach. Zamyka się je dla normalnych użytkowników, udostępniając uprzywilejowanym bogactwem milionerom. Miejsca te stoją 99,9% czasu puste. Gdy dookoła nie ma gdzie parkować. Na okolicznym stanowisku, przez pięć lat nie było żadnego uprzywilejowanego pojazdu. Niech stacje tankowania elektryków będą budowane na nowych terenach. Za miastem, na stacjach CPN albo tam gdzie mieszkają, niech sobie wybudują za własne garaże, albo kupią miejsca ładowania od deweloperów. Oczywiście te stacje są budowane nie za pieniądze tankujących ani właścicieli tych stacji. Są budowane z dotacji, czyli za pieniądze podatników. I zdecydowanie pogarszają tym podatnikom jakość życia. Kto w końcu zaprotestuje. Jak trafić do rozumu decydentom?
entuzjasta