UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
W polskich miastach sa kluby sportowe, które przez te miasta sa utrzymywane w lwiej częsci. Na czele z najpopularniejsza piłką nozną. Kit z promocją został wymyslony przez samorządy po to, żeby mieć pretekst i jest to genialny myk, bo nikt nigdy tego nie policzy. Niepoliczalny wymiernie marketingowy bełkot, oparty na założeniach wzietych z powietrza, zamyka usta. Zostają stęki i jęki w internecie, co pewien czas jakies bankructwo albo degradacja, gdy władze klubu przeszarżują z kontraktami, albo wypadnie duży sponsor. Ale to drugie to rzadkość występująca raczej tylko na najwyzszych poziomach finansowych, jak teraz ten Jastrzębski Wegiel, poziomach, których miasto nie jest juz w stanie zasypac. Przeważnie bywa jak ze Startem w roku 2000.Odchodzi sponsor(browar), klub stacza się w dolne rejony tabeli i trwa w stagnacji na miejskiej kroplówce. Resume. Chcesz, to jęcz, ale z koniem, czyli modelem finansowania sportu w Polsce, nie wygrasz. Tym bardziej ze Startem, który jest takim Montexem na elbląska skalę. Przetrwaliśmy nawet towarzysza Ćwika, a to już uodparnia na wszystko.
hd