UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Niestety ta sprawa to przypadek wyrwany z większego kontekstu. Problem nie leży w tym jednym policjancie który źle postąpił. Patologia w policji to ogromna skala idąca od samej góry, a policjanci tacy jak ten są w pewnym sensie ofiarami tego patologicznego systemu zwanego policją. Tam wszystko od samego początku jest źle. Począwszy od naborów, szkoleń, wyposażenia, sprzętu, procedur, kompetencji, przepisów prawa, przełożonych, warunków w jakich policjanci pełnią służbę (był ktoś ostatnio na komisariacie na 1000-lecia i widział jak wygląda ich siedziba? Porównywalnie do szaletu na dworcu - dosłownie). Nie jest możliwe, aby w zastanych warunkach policjant przez wiele lat pełnił w sposób prawidłowy służbę. To jest fizycznie i psychicznie niewykonalne. Normalni uczciwi policjanci nie są w stanie tego dźwignąć, a tzw "przestępcy w mundurach" jakoś sobie radzą, wezmą w łapę, wciągną w nos, wkręcą się w jakieś karuzele, czymś pohandlują.. no i tak to wygląda.. a to co się dzieje "wyżej" to już bardziej przypomina zorganizowaną grupę przestępczą..


Anuluj