UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ciekaw jestem, czy te podpisy złożyli również ci, którzy swoje psy z sierści wyczesują na trawnikach. Potem takie kołtuny się przewalają, ptak wejdzie i w palce się wkręcają albo zje coś z takimi włosami u umiera w męczarniach, bo to zapycha i strawić się nie da. Jakoś taki właściciel psa nie pomyśli, że ZAŚMIECA teren. Bo jego pupil to bóstwo i reszta się nie liczy. Nie tylko odchody rażąco zalegają we wspólnych miejscach, też ta sierść - jak gdyby w domu nie można było wyszczotkować zwierzaka. / W miejsce nowego "schroniska" lepiej pomyśleć o sieci domów tymczasowych - współpracujących z istniejącym schroniskiem. A do tego obecnego warto ścieżkę rowerową doprowadzić, wolontariusz to w większości młode osoby i świetnie by im się przydała. Zwierzętom by się nadzwyczajnie przysłużyła...
Dom zwierząt