UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Mieszkałem przy Lubelskiej, która odchodziła od Ogólnej, graniczącej wówczas z ogródkami działkowymi. Tych ogródków strzegł srogi stróż pan Luty, nomen omen. Przyłapanym amatorom cudzych truskawek wymierzał karę na miejscu. Sama ulica Ogólna zimą służyła jako tor saneczkowy, a i na łyżwach dało się na niej pojeździć. Kto je miał oczywiście. To były czasy.

breslauer

Anuluj