UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
@50+++ - Masz rację! Zbłądziłem na początku lat 70-tych ubiegłego wieku (tak, to już tyle czasu) a kilka lat temu przestałem błądzić i wyszedłem na prostą! I stąd wiem jakie to trudne! Nie przeczytałeś ze zrozumieniem! Zapewne jeszcze! nie jesteś alkoholikiem (i ciesz się tym), i oby Cię ta przypadłość nie dotknęła! Pisałem to raczej z troską o człowieka, a nie z chęcią zdołowania kogoś! Wyraźnie niewiele wiesz o uzależnieniach - ich mechanizmach i następstwach! Powtarzam: nie istnieje picie kontrolowane!!! To jest ułuda, która tylko stępia naszą czujność! I jeszcze raz powtarzam - nie mówię tego z pozycji teoretyka, ale z pozycji tzw. trzeźwego alkoholika! W życiu byłem i na górze i w rynsztoku, a teraz jestem na prostej! teraz to kontroluję! Bo wiem, że nie ma kontrolowanego picia!!! Ale istnieje kontrolowana trzeźwość! Kontrolowana abstynencja!!! I to by było na tyle! I tak jak mawiała moja (cudowna) żona: "... jak powiesz ostatnie słowo, to ja potem jeszcze pomyślę... " !
trzeźwy dziadek stefek