UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
"Wydawać by się mogło, że to wszystko Tusk 'który otrzymał telefon z Berlina', ale okazuje się, że... jednak nie. To była decyzja Radosława Piesiewicza, szefa PKOL i przedstawiciela 'obozu patriotycznego'. Zostawmy już XX wiek i związki twórców Adidasa z NSDAP, bo to byłoby zbyt populistyczne, ale jeśli 'człowiek PiS' i 'polskiego obozu patriotycznego' woli wybrać niemiecką firmę zamiast polskiej, to znaczy że coś musiało tutaj pójść nie tak" - napisał Radosław Pyffel, ekspert ds. międzynarodowych z Instytutu Sobieskiego.
Pisowski patriotyzm