UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

W miastach jest na pewno dogodniej z dotarciem do szkoły niż na wsi a coś w o tym wiem bo do 14 roku życia mieszkałem na wsi, do szkoły dwa kilometry i nigdy nie było komunikacji, tylko pieszo. Zaspy po obu stronach na dwa metry a my tornister na plecy i czysty kołnierzyk przy fartuszku i do przodu bo skoro po lekcjach była siła na sanki, łyżwy do wieczora to i do szkoły musieliśmy chodzić, owszem zdarzały się sytuacje że szkoła robiła przerwy bo pękły rury i nie grzali kaloryfery ale zahartowanie było sto razy większe niż dzisiejszej młodzieży, dzieci ! Dlaczego ? Ano dlatego że zamiast czynnego ruchu na powietrzu, sportu który towarzyszył mamy dziś dziś smerfon z internetem i tylko palce u rąk pracują a reszta ? głowa siada, wzrok siada, depresja i oczywiście konieczny psycholog. Pokolenie robotów mamy a nie dzieci i co najgorsze to to że to wina ich neo rodziców co liczą dochód za rodzenie a czas na rozmowę z dzieckiem jest już marzeniem Świętej krowy.


Anuluj