UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Po pierwsze za moich czasów to kilku Mistrzów Polski wracało z jednych zawodów w roku można było liczyć te tytuły w dziesiątkach... Co do nieodpowiednich rąk to się nie zgadzam - Piotrek co prawda późno dorósł do kumite ale w kata i kochonie zawsze był dobry Podobnie z Józkiem - starał się jak mógł ale kasa kluby zawsze świeciła pustkami bo brakowało kogoś kto by organizował kasę. To że Jarek wyjechał a Mietek poszedł do służb mundurowych jakoś złamało to środowisko - tu zgoda. To że byliśmy potęgą - zgoda. Ale i dziś Elbląg ma swoich topowych zawodników - to pokłosie tamtych lat i sukcesów. Zmieniła się też struktura sportów walki - weszła na ten rynek grupa "biznesmenów" powstały sekcje kluby i klubiki. Nazywając Piotra czy Józka "słabiakami"pokazujesz że widzisz ich tylko jako zawodników - to błąd. Obaj są Sensejami z prawdziwego zdarzenia i wychowują następców którzy już nas przeskoczyli. Adepci EKK dziś bez krępacji stają na tatami z najlepszymi zawodnikami od Drewniaka i to jest niezaprzeczalny sukces wychowawczy i trenerski. Za mało wiesz żeby prawidłowo ocenić obecny stan EKK. Patrz nie na statystyki medalowe ale na klasę ich wychowanków a zmienisz zdanie. To nadal jedna z potęg tyle że nie w kwestii medalowej. Ja nadal jestem dumny że EKK wychowuje takich ludzi nawet jeśli nie zdobywają medali....

MariuszLewandowski-Fc

Anuluj