UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Problem w tej sytuacji nie dotyczy tego, czy wiatrówka do 17 J jest legalna, bo to jest oczywiste i nikt tego nie podważa, tylko miejsca i bezpieczeństwa. Cała scena rozgrywała się bezpośrednio naprzeciwko wartowni jednostki wojskowej, a z zewnątrz nie było wiadomo, z jakim sprzętem mężczyzna się rozstawia - wyglądało to jak długa broń, co dla osób postronnych było obiektywnie niepokojące, tym bardziej że nie było żadnej reakcji ze strony wojska i trudno było ocenić, czy sytuacja jest pod kontrolą. Nie było to żadne ustronne miejsce, tylko teren przy drodze publicznej, z wjazdem na rampę, gdzie przejeżdżające samochody znajdowały się w praktyce na linii potencjalnego strzału. W takich warunkach nie ma większego znaczenia liczba dżuli - liczy się realne zagrożenie, w tym ryzyko rykoszetu, a taka wiatrówka może spowodować bardzo poważne obrażenia, łącznie z trwałym uszkodzeniem wzroku. Branżowe poradniki jasno wskazują, że strzelanie z wiatrówki powinno odbywać się w miejscach odosobnionych, bez ludzi i ruchu pojazdów, czego tutaj wyraźnie nie było, dlatego reakcja osób postronnych była uzasadniona, a policja słusznie zareagowała natychmiast.


Anuluj