UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Szukamy ratunku w potrzebie, ufamy bo już nic nam nie pozostało.... zabobon ? ale coś w tym jest ! Pamiętam kiedy ojciec miał 50 lat wykryto u niego miażdżyca naczyń krwionośnych, nie mógł już chodzić. W szpitalu wystawili diagnozę amputacja ! Ojciec powiedział nigdy i poszedł do osoby która leczyła akupunkturą, odpowiednią dietą, różyczką która wykazała żyły wodne nad którym spał, warunek musiał rzucić natychmiast palenie papierosów i dostosować się do diety, zrobił to odrazu po 30 latach palenia. Chodził do niego ok. dwa lata i chodził na swoich nogach do śmierci a zmarł mając 75 lat. Dlatego są metody leczenia ale nie uzdrawiania przez klaskanie nad wodą Zbyszka Nowaka czy adin, dwa, tri Kaszpirowskiego ?
vpl