UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

To i tak wszystko jest jakby na pokaz ze szkolenie było czy jakiś tam wykład i to tyle jesli chodzi o realia szkolne z własnego doświadczenia wiem że szkola boi sie wogole nazywać rzeczy po imieniu moje dziecko doświadczyło na własnej skórze tego tematu juz w wieku 7/8 lat dokuczanie na temat jedzenia jakie przyniósł do szkoly, w co je ubrany, zamykanie w klasie, namawianie innych dzieci aby nie bawiły się i wiele wiele innych. Szkola uznała mnie ze to ja jestem przewrażliwiona a mojego 8letnie dziecko mówiło że nie chce być na świecie przez to jak inne dziecko umilało jego codzienny pobyt w szkole. I to moje dziecko bylo wysyłane na terapię i do psychologa nie to które robiło krzywdę. Jednym słowem od szkoly żadnej pomocy nie otrzymaliśmy. I mysle ze tak jest wszędzie dopóki nie wydarzy sie tragedia a wtedy ze nikt nic nie zauważył ze każdy lubił Kasię, Basię czy Tomka...


Anuluj