UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
"... w kryzysie.... " aż się boję jak ten język nasz, będzie brzmiał za ileś tam lat. Puki co ja na razie jestem w kryzysie senności i w kryzysie potrzeby wypicia kawy. A kiedyś miałem kryzysową narzeczoną.
"... w kryzysie.... " aż się boję jak ten język nasz, będzie brzmiał za ileś tam lat. Puki co ja na razie jestem w kryzysie senności i w kryzysie potrzeby wypicia kawy. A kiedyś miałem kryzysową narzeczoną.