UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Pięknie wszyscy opowiadają o tych formach przestrzennych i wielkiej sztuce, ale rzeczywistość w tym kraju jest ZAWSZE inna i bardziej przykra, niż oficjalny przekaz. Było tak: Elbląg przyłączono do Polski po IIWŚ i zwieziono tutaj wagonami ludzi z różnych regionów. Praca była w sektorze przemysłu metalowo-turbinowego, więc miasto stało się ośrodkiem robotniczo-partyjnym, gdzie zaniedbano inne aspekty funkcjonowania społeczeństwa. Efekt? Elbląg był w latach 60' miejscem o największym spożyciu alkoholu w całej Polsce (!), bo co innego miał robotnik robić? Więc partia zaczęła naprędce analizować i wymyślać rozwiązania, bo wyszło im, że w całym Elblągu nie ma ani jednego ośrodka kultury. Stworzyli jeden robotniczy ośrodek kultury i postawili metalowe "figury" na trawnikach. Niestety, do dziś Elbląg się nie wygrzebał z robotniczo-alkoholowego losu i dalej cały nasz region jest polskim rekordzistą w kwestii: małej dostępności miejsc pracy, najniższych stawek wynagrodzeń, statystyk przestępstw, jakości edukacji i wieku innych. Wszystko można ubrać w piękne, górnolotne słowa i wszystkim można się zachwycać, jako słuchacz i obserwator. Biennale postawili, bo robotnicy za dużo pili. Tyle w temacie...

Jak dbosz, tak mosz

Anuluj