UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Tu bardziej chodzi o lobby sklepowe, a nie knajpiarskie. Trudno wyobrazić sobie restaurację bez alkoholu i też jest różnica miedzy specjalistycznym sklepem np. dla miłośników win, a np. pewną siecią sklepów na B. która zalała miasto najtańszym piwem i wódą.