UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Tak, to jest Pan Henryk. Pracował u Pani Dyrektor Izabeli Babraj gdzie rozwinął swoją osobowość. Kierował najlepszym LO w Elblągu - tam przeciętny a nawet słaby uczeń był człowiekiem. Nie używał groźby "jak go dopuścicie do matury, to macie ze mną do czynienia". Słowa kobiety - dyrektor. U Pana Henryka ani kadra nauczycielska, ani uczniowie nie uczestniczyli w wyścigu szczurów, bo w każdym szukano co najlepsze a nie "ambicje", przebiegłość, "kariera". Nie ma już Panów Henryków a jedynie narcystyczny karierowicz.