UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Idąc śladem niektórych komentarzy pojawił mi się dylemat czy owe bociany szykujące się do odlotu, kiedy przylatywały i odlatywały zastanawiały się nad tym czyja to była ziemia polska czy niemiecka. Swego czasu jeden z naszych hierarchów Kościoła w swoim kazaniu wypowiedział zdanie, że polska wieś to ostoja ciszy i spokoju, gdzie życie umila odgłos drzew i widok polskich bocianów. Wielu wiernych, głównie z miast, opierając się o ten akapit przeprowadziło się na wieś. Teraz procesują się z rolnikami, że tam śmierdzi, zwierzęta zagłuszają ciszę, a maszyny rolnicze hałasują od rana do wieczora, a w czasie intensywnych prac polowych nawet robią to do północy.
Onufry pakuj kufry