UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
No to "światli" elblążanie "dostali" chłopca do bicia. Większość z "życzliwych" komentatorów zapewne w gąszczu szpitalnych korytarzy nie trafiłaby na SOR, nigdy z niego nie korzystali, ale do krytyki, opluwania, obrzucania błotem i gó. nem, to pierwsi. W minionym tygodniu dwukrotnie korzystałem z pomocy SOR-u - przy pierwszym podejściu po odczekaniu 6-ciu godzin zrezygnowałem. Wróciłem następnego dnia w nocy - po dwóch godzinach byłem zbadany, zdiagnozowany (być może uratowano mi lewą nogę). Poprzyglądałem się pracy tych ludzi - nerwowe tłumy, wszyscy prawie z pretensjami, a z drugiej strony zabiegany, ale uśmiechnięty personel, zawsze grzecznie odpowiadający na pytana. Ludzie trochę wyhamujcie, trochę dystansu, nastój ma wpływ na terapię. Warto być zdrowym, ale do zdrowia droga nie prowadzi przez wylewanie jadu i złości, ale przez uśmiech i pogodę ducha. Dużo zdrowia elblążanom i anielskiej cierpliwości personelowi SOR-u !!!!
Sten Patera