UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Lekarze nie mają dzisiaj nigdzie na świecie żadnego autorytetu, ponieważ wyszło już wystarczająco dużo niezależnych badań, raportów i dochodzeń ujawniających albo ich niekompetencję (biorącą się ze sposobu indoktrynowania już na wysokości tzw. "uczelni medycznych") albo jawnego działania na szkodę pacjenta, byleby tylko zwiększyć sprzedaż koncernom farmaceutycznym (czytaj: za prowizję). Dzisiejszy lekarz nie ma nic wspólnego z leczeniem. To jest raczej licencjonowany pośrednik sprzedaży produktów mafii farmaceutycznej. A te niby studia, jakie robią po drodze, mają zamydlić oczy motłochowi, dać mu mylne poczucie, że ma do czynienia ze specjalistą, a "lekarzowi" podpompować ego i wrażenie nieomylności. Kółko się zamyka, ludzie jak umierali tak umierają, NOPy poszczepienne są faktem (a nie teorią spiskową), a dla zatuszowania procederu wymyśla się głupio-mądre nazewnictwa typu "śmierć łóżeczkowa" (brzmi niemal jak znana wszystkim "pomroczność jasna"). Serio, nie widzisz tego wszystkiego?
ernest