UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Czasem myślę, że może jeszcze za mało lat upłynęło, żeby z odpowiednim dystansem ocenić tamte niezwykłe wydarzenia... Myślę i o roku 1970, i o 1980r. Mimo, że było parszywie i ciężko - to w jakimś sensie to był piękny czas: prostych wyborów, czasu na przyjaźń, emigracji wewnętrznej, która wielu ubogaciła na lata. W tamtym czasie czytałem kilkadziesiąt książek rocznie: 50-80 ! Przyjaciele z tamtych czasów w większości pozostali nimi do dzisiaj. W środku zawsze dobrze będę myśleć o czasach Solidarności, które mnie ukształtowały na lata. Wszystko zależy od nas: co zaczerpniemy z zewnątrz i pozostawimy we własnym wnętrzu, na ile chcemy zmienić obraz świata. Tamte wydarzenia udowodniły, że wszystko jest możliwe. Może za rzadko o tym pamiętamy...
aneks