UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Lubię Jej biografie. Szczególnie często wracam do Jej Komedy. Bardzo interesująca rzecz o jednym z najsłynniejszych muzyków jazzowych który prywatnie był wycofanym, małomównym, zatopionym w tworzeniu muzyki, człowiekiem. Metoda pisania Grzebałkowskiej pozwala poznać Go bliżej, tak jak i epokę oraz scenę muzyczna tamtych lat. Podobnie, albo jeszcze trudniej było z Konopnicką która większości kojarzy się z sielankami, krasnoludkami i miłą starszą panią mającą swoją ławeczkę przy ul. Kościuszki w Suwałkach. Tymczasem to złożona, trudna osobowość której życie nie skąpiło razów, ale która ''dawała radę ''. Tak jak dała radę autorka pisząc Dezorientacje.


Anuluj