UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Mam takie nieodparte skojarzenia z "Gwiezdnymi Wojnami". Była sobie Republika, będąca związkiem wielu narodów na różnych planetach, taka super "demokracja". Był też Wielki Kanclerz - również taki fajny i demokratyczny, miał wielu popleczników. Ci poplecznicy wspierali go zawsze, nawet cytując ewidentne kłamstwa i podłości, taka ich rola, żeby wspierać za wszelką cenę Kanclerza Palpatine'a - skąd my to znamy? I stało się, Kanclerz został Imperatorem, wziął wszystkich za mordę i nie było już Republiki. Tak się kończą mrzonki, a miało być tak fajnie...

LukeSkywalker

Anuluj