UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
@Dalmatyńczyk - Wracamy z mężem ze spaceru, mała dziewczynka, niespełna dwuletnia, ciągnie wiaderko wypełnione piaskiem. Widać, że sprawia jej to trudność, ale się do nas uśmiecha i mówi niezrozumiałym dla nas językiem. Jej tata, zajęty telefonem siedzi na placu zabaw. Nawet nie zauważył, że dziecko już jest za ogrodzeniem. Mój mąż zapytał dziewczynkę, uśmiechając się- pomóc Ci? Rozumiem, idąc tropem Twojego komentarza, powiem dostać po gębie bo uśmiecha się i mówi do nieznajomego dziecka. Nie rozumiem takich ludzi.
starsza pani