UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To, że ktoś mnie negatywuje, to nie mam nic przeciwko. Jest jednak we mnie nieodparta chęć poprawy a nikt nie chce uzasadnić swojego negatywa wobec mnie. Wychodzi na to, że to chyba na jakiejś takiej DZIECIACKIEJ zasadzie, NIE BO NIE i jeszcze nóżką tupnę i na pięcie odwrócę. Skoro tak, to nie widzę powodu do zmiany swoich poglądów względem prezentowanych myśli albo odwrotnie, jakoś tak.
Kosmita