UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Po komentarzach widać, że tematyka książki jakby piszących nie zainteresowała. Nadal wolą posługiwać się stereotypami odnośnie naszej historii. A przecież lata 1945 -1950 w Elblągu jak i na Ziemiach Odzyskanych, jak wówczas mawiano, to niezwykle ciekawy temat. Niestety nie wzbudza on zainteresowania obecnych elblążan. A przecież tam mogli być i byli ich dziadkowie, rodzice bliżsi i dalsi członkowie ich rodzin, ba a nawet pradziadkowie. Szkoda, bo może też bardziej zrozumieliby tamte czasy i tych ludzi. To przecież też dzieje naszych rodzin, a też i narodziny nowego miasta.

Jan Purowski

Anuluj