UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Co później? A z jakiej racji mam z moich podatków płacić komuś za to, że chce mniej lub bardziej świadomie się rozmnażać? Może zatem wprowadźmy zawód RODZICA. Co roku tacy RODZICE będą płodzili następnego potomka. Im więcej- tym wyższa pensja. Oczywiście wychowaniem będzie zajmowało się państwo (czyli my- podatnicy), bo RODZICE będą walczyć o tytuł przodownika pracy. A jak spadnie bezrobocie.... Same korzyści. A tak na poważnie- czy naprawdę na podjęcie decyzji o posiadaniu dziecka może mieć wpływ taki jednorazowy prezent?..... PARANOJA
Roter