UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie problem w koszeniu(te zapuszczone chwast są tragiczne), a o powierzchnię terenu niezabudowanego. Proponuję nie opychać wszelkiego kawałka ziemi deweloperom celem załatania budżetu miasta, a utrzymania tych terenów pod nasadzenia. Wciskanie wszędzie wieżowców?-powinno się zmienić regulacje. Coraz mniejszy przyrost naturalny, a mieszkan wciąż za mało. Nie zrozumiem tego fenomenu. Opodatkować krezusów na maxa i tyle.