UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Policja i uczestnicy ruchu nie potrafią przepisów interpretować i z nich w odpowiedzialny sposób korzystać. Pytanie jest proste. Kto jest intruzem na jezdni? Bo mam wrażenie, że kierowcy, a to nie prawda. Jezdnia służy do tego by odbywał się na niej ruch pojazdów (wyłącznie). Inni uczestnicy ruchu np. piesi mają prawo tę jezdnię przekraczać w wyznaczonych miejscach ale jednak pod pewnymi warunkami. Prawda? Prawda. W związku z tym kto powinien zachować szczególną uwagę wchodząc na jezdnię (oczywiście w miejscu wyznaczonym do tego)... Pieszy. To pieszy najlepiej wie co chce zrobić, jak chce to zrobić i czy jest bezpiecznie. To teoria, a w praktyce mamy pokolenie "świętych krów" ktore nie bacząc na auta, nawet nie zwalniając dumnie wkraczają na przejście i co mi zrobicie? Prawo jest po mojej stronie. Nie nie jest. Pieszy znajdujący się na przejściu ma pierwszeństwo i to bezdyskusyjne, ale zanim wkroczy ma stertę obowiązków, które pozwalają mu na przejście wkroczyć. Stara zasada, spójrz w lewo, spójrz w prawo, jeszcze raz w lewo i wtedy wieszcz czy jest bezpiecznie. W tym czasie samochody zwolnią i się zatrzymają. Ty żyjesz, a kierowca do pracy, rodziny... Przepisy nie zwalniają od myślenia. Ten apel do kierowców, pieszych, rowerzystów i... policji.
Mieszkaniec Elbląga