UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie masz racji, wiele osób z kursu nauczyło się pisać szybko i bezwzrokowo, nic bowiem tak nie mobilizowało jak nadzieja na pracę, te najlepsze wyniki oscylowały w granicacho od 200 do 300 znaków na minutę. Kosztowało nas to wiele trudu i pracy ale dało efekty. A jeśli chodzi o egzamin w sądzie to właśnie uczestnicy kursu pisali bezwzrokowo naiwnie sądząc, że ktoś na to zwraca uwagę. Poza tym nie przesadzaj ze złożonością tej pracy i skomplikowaniem ksiąg. Gdyby ta praca wymagała jakiejś szczególnej wiedzy to jedynym kryterium dopuszczającym do egzaminu nie byłoby tylko wyższe wykształcenie. Potrafię sobie wyobrazić, że są osoby którym przepisywanie poszczególnych punktów księgi wieczystej wydaje się dość skomplikowane, ale jestem pewien że nie statystycznemu bezrobotnemu.