UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Jestem zszokowana. Lata temu pielgrzymowałam co roku do Częstochowy. Ojciec Polikarp zapisał się w moich wspomnieniach jako autorytet, wspaniały opiekun duchowy i przede wszystkim spowiednik. Nie zapomnę mojej pierwszej pielgrzymki, gdy weterani opowiadali o tym Ojcu, czekali na spowiedź u niego, wygłoszenie konferencji, zwykłą rozmowę. Do dziś pamiętam dobro płynące od niego, no i totalną mądrość. Niejeden mówił, że rozmowa z ojcem zmieniła jego życie.. jestem zdruzgotana. Nie wierzę by tak daleko posunięte oskarżenia nie były poparte twardymi dowodami. Gdyby to było zwykłe pomówienie, to sprawa nie miałaby takiej rangi. Jest to po prostu straszne gdy zestawię sobie wspomnienie o tym człowieku z tym co tu czytam.


Anuluj