UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Przywracamy wieloletnie, najlepsze tradycje tego miejsca - mówił oIMPREZIE w hotelu poselskim Łukasz Mejza. Sprecyzował, że zgromadzeni "śpiewali polskie patriotyczne piosenki". Ostatnio cała Polska żyła - jak to napisał jeden z tabloidów - dzikąImprezą w Sejmie - rozpoczął swoje piątkowe wystąpienie Mejza, i wskazał, że chce powiedzieć, iż jest oburzony na krytykę płynącą ze środowisk lewicowych. - krytykę za to, że w Sejmie RP przywracamy wieloletnie, najlepsze tradycje tego miejsca - ciągnął dalej parlamentarzysta. Mejza wyjaśnił, że wspomniana tradycja dotyczy "wspólnego, chóralnego śpiewania polskich patriotycznych piosenek". Przyznał, że podniosłe pieśni były "przeplatane humorystyczno-biesiadnym repertuarem".  .   wystąpienie zareagował prowadzący obrady wicemarszałek Krzysztof Bosak, który sprecyzował, że "wydaje się, że nie chodziło o śpiew, a o naruszenie zasad ciszy nocnej". - Myślę, że jako posłowie powinniśmy zadbać o to, aby mieszkańcy okolicznych budynków nie musieli wzywać policji - dodał polityk Konfederacji. Hołownia zaś stwierdził, że "hotel poselski to specyficzne miejsce", które może budzić "wspomnienia związane z internatem, akademikiem". - W czasach słusznie minionych było też zjawisko delegacji. My mamy tu Vegas na miarę naszych możliwości, toteż i artyści tej klasy - mówił Hołownia...

eh

Anuluj