UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
SA w Warszawie uchylił decyzję Dyrektora Ochrony Środowiska dotyczącą kontynuacji wydobycia węgla w kopalni Turów. Fajnie, nie? A tyle było krzyku, tyle waleczności, protestów, umów. I co? Przyszło krótkie rozporządzenie z Berlina i już są efekty, gdyż Bismarck wiedział, iż sami sobie jako słynna "polska nienormalność" z niczym nie poradzimy, dlatego Niemcy postanowili na powrót wziąć nasze sprawy w swoje ręce. I tak WSA uchylając decyzję powiedział, że sąd zgadza się ze skarżącymi podmiotami zajmującymi się ochroną środowiska odnośnie skutków spalania paliw kopalnych. Główną przyczyną uchylenia decyzji były zarzuty nawiązujące do umowy między rządami Polski a Republiki Czeskiej o współpracy w zakresie odnoszenia się do skutków wynikających z eksploatacji kopalni. Takie tam ble-ble-ble, mowa-trawa. Oczywiście będzie zapewne odwołanie się od tego idiotycznego wyroku, ale trzeba mieć na uwadze fakt, że oczadziali pangermanizmem polnische volksturmiści wybrali między sobą na wodza generalnego gubernatora Herr Tfu-ska aus Danzig, który już zapowiedział w rozmowie z protestującymi rolnikami że, generalnie to on "nic nie może". Natomiast w fotelu Marszałka Sejmu obsadzili eko cyrkowca, co razem wzięte kiepską wróży nam przyszłość, i nie tylko nam, także tym co tak wybrali.
eh