UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Pięć zdań w artykule oraz jedno zdjęcie wystarczyło, aby internautowi specjaliści od wypadków drogowych mogli ustalić jego przyczynę oraz ocenić działalność służb ratunkowych. No, no jestem pełen podziwu jakich to mamy biegłych w tym temacie po drugiej stronie kompa. Aż dziwnym jest to, że ich nie dostrzeżono przez członków tzw "komisji smoleńskiej", bo pewnie w katastrofach lotniczych również są wybitnymi speccwaniakami.
Kajający Antoś