UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To nie nowość ! Mój znajomy wracał późno do domu, czekał na pociąg i dopadło go kilku do stanu nie przytomności i położyli na tory by ślady zakryć, na szczęścia ktoś się jeszcze zjawił na peronie i go ściągnął z toru i wezwał pogotowie. Był w stanie krytycznym ale wyszedł z tego.... powód nie miał ognia bo i nie palił papierosów. A było to że 30 lat temu !