UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Dziecięciem będąc włożyłem kopytko do strumyka (kiedyś dość wartko sobie płynął przez park ) celem sprawdzenia ''co będzie '' i no cóż.... było długie zaziębienie, potem nie prowadziłem już takich eksperymentów, za to grało sie w piłkę, a jeszcze pózniej puszczało latawce (tak, tak, były takie formy zabawy ) z dzieckiem. Latawca to wszyscy nam zazdrościli, i dzieci i dorośli.