UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Mamy brak "marchewek" dla młodych. Co ma tu przyciągnąć lub utrzymać młodego człowieka? Bardzo ograniczony rynek pracy? W Elblągu stawiają się sklepy na sklepach, kolejne centra i miasteczka handlowe, wygląda na to, że wszyscy Elblążanie chcą pracować w handlu. To po co szkoły o innych profilach? Po co w ogóle szkoły? Robić kursy obsługi kasy i tyle. To nie tak, że próbuje obrazić osoby pracujące w handlu, bo mają naprawdę ciężką pracę, i wcale nie są niedouczeni. Po prostu Elbląg powinien rozwijać się na różne gałęzie rynku pracy. Eventy, imprezy też nastawione są raczej na starszego odbiorce. Nie trzeba niczego wielkiego, ale zdaję sobie sprawę, że młodzi chcą się bawić. Ze dwa, może trzy lata temu wyprosili nas z pubu na starówce. Grzecznie siedzieliśmy przy piwku, rozmawiając z dawno niewidzianymi znajomymi. Powód? Zamykali o 24.00 bo lokatorzy nad nimi skarżyli się na hałasy i ciągle nasyłali policję. To była sobota wieczorem, Dni Elbląga. Tak się właśnie święto miasta obchodzi.
dkdnekxnabs