UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Konieczność reformySądownictwa jest oczywista i musi nastąpić opcja "atomowa". Jak to zrobić i w jakim umocowaniu? Zacznijmy zatem od początku - od podstaw istnienia RP, która powstała na bazie wcześniejszych rozwiązań funkcjonujących w społecznościach słowiańskich. O ile o funkcjonowaniu społeczności, także obowiązującego prawa, decydował wiec, którego rozwinięciem jest obecny Sejm, to sprawami organizacji bezpieczeństwa (drużyna) i sądownictwem zajmował się wybieralny książę. Różnica między królem a księciem jest taka, że królowie namaszczani są "ręką" papieża i tym samym są jego lennikami obowiązanymi płacić trybut - "świętopietrze", gdy książę był lokalnym władcą z woli ludu. Powiązanie władzy sądowniczej z wojskową jest oczywiste - książę dysponował aparatem zdolnym wyegzekwować orzeczenie. Jednak należy pamiętać, że nie książę stanowił prawo; to było zwyczajowe, bądź ustalane na wiecach. Można powiedzieć, że w dalszym ciągu w RP utrzymywany jest ten podział obowiązków - nominalnie Prezydent jest głównodowodzącym, a sędziowie przed nim składają ślubowanie - czyli pełnią swe funkcje w zastępstwie Głowy Państwa - Pierwszego Obywatela RP. Można przyjąć, że to Prezydent jest zobowiązany do naprawy systemu sądowniczego, który przestał spełniać swoje funkcje.
tyle