UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
trochę to przydługie, ale też o Starówce - tylko olsztyńskiej. A problem identyczny - cytuję za dzisiejszą prasą:- - "Za co młodzi kochają Starówkę? - To bajeczne miejsce, niemal całą dobę tętniące życiem - mówi dwudziestokilkuletnia Iwona, która od trzech lat mieszka na ul. Prostej. - Pod bokiem mam sklepy, w których mogę dostać, to czego dusza zapragnie. Uciążliwi są jednak chuligani, którzy nawet pod okiem kamer potrafią niszczyć samochody. Pisaliśmy już, że bywalcy letnich imprez przez całe noce nie dają spać mieszkańcom. Wrzeszczą, tłuką butelki i sikają gdzie popadnie. - Mieszkam naprzeciw Starego Ratusza, kilkadziesiąt metrów od fosy. Zapewniam, że imprezy i koncerty są trudne do zniesienia nie tylko dla mojej głowy. Od głośnej muzyki co roku pękają mi dwie lub trzy szyby w oknach - mówi Ewa Bażanowska, która mieszka w domu przy ul. Stare Miasto 1. - Źle żyje się na Starówce zwłaszcza moim starszym sąsiadom./../ Przez gwar na Starym Mieście wiele osób zdecydowało się na przeprowadzkę. - Jest tam jeszcze kilkadziesiąt mieszkań komunalnych. Dotychczas pomogliśmy w zamianie dwunastu. Byli to ludzie starsi, którym przeszkadzał hałas"- koniec cytatu.
target